Ja również nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego bez powodu się cieszę. Po porostu tak właśnie jest. Taki rodzaj radości trwa nieprzerwanie. Bez względu na to, co właśnie się wydarza, wciąż jesteśmy radośni. Radość towarzyszy nam dzień po dniu, w młodości i w starości, za życia i w czasie śmierci. Zawsze jesteśmy wypełnieni radością. Kiedy odnajdziesz tę radość, która pomimo zmieniających się okoliczności zewnętrznych wciąż ci towarzyszy, oznacza to, że z pewnością zrobiłeś duży krok na drodze do stanu buddy.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.