- Ja - chrapnął baron, jakby trochę urażony - z ćwierć setki kroków trafiam, że tak rzeknę, bażanta.
- Z ćwierć setki - Milva uniosła głowę - to ja trafiam wiewióra.
- Ja - chrapnął baron, jakby trochę urażony - z ćwierć setki kroków trafiam, że tak rzeknę, bażanta.
- Z ćwierć setki - Milva uniosła głowę - to ja trafiam wiewióra.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.