I poza tym niedostępnym, niezrozumiałym, a jednocześnie tak rzeczywiście istniejącym jej ciałem odczuwał istnienie już zupełnie niepojetej dla niego metafizycznej istoty, jej samej w sobie, takiej, jaka była w bezwzględnej samotności swych najskrytszych myśli, poza granicą wszelkiego możliwego zrozumienia.