- Co go napadło? - zapytała Mary.
- Nie mam pojęcia. Budował domki z kart. Nagle wrzasnął, że ma pomysł, i uciekł, jak to pani sama widziała.
- Co go napadło? - zapytała Mary.
- Nie mam pojęcia. Budował domki z kart. Nagle wrzasnął, że ma pomysł, i uciekł, jak to pani sama widziała.