Ci, dość delikatnie mówiąc, mało sympatyczni, dość, jakby Piłsudski powiedział „parszywieńcy” – cytuję tutaj Piłsudskiego, politycy, hmm... trudno politykami ich nazwać, raczej – lizusy wypowiadają się w tej sprawie – jest niegodne, niegodne przyzwoitego człowieka. Te ataki na Panią Jakubiak, na Panią Kluzik-Rostkowską – ja ich nie bronię, tylko jest jakaś granica podłości, którą, myślę, niektórzy przekraczają.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.