Ale nieszczęściu nieodwzajemnionej
Miłości winnaś współczucie, nie wzgardę.
[akt III, scena II w przekł. S. Barańczaka].
Ale nieszczęściu nieodwzajemnionej
Miłości winnaś współczucie, nie wzgardę.
[akt III, scena II w przekł. S. Barańczaka].
Nieco obłąkania jest zawsze w miłości, lecz i w obłąkaniu jest zawsze nieco rozsądku.
Don King to oszust. Mogę tylko wyrazić swoje współczucie Andriejowi Kotelnikowi.