Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich rewolucjonistów

Zobacz listę rewolucjonistów

Zobacz listę polskich rewolucjonistów

Rewolucjoniści wg. narodowości

Zawsze czułem szacunek dla Krakowa. Uważam go bardziej za stolicę Polski niż Warszawę. Moim zdaniem, powinno przenieść się stolicę do Krakowa.

Zając rżnie przez granicę.

Za sto lat w każdym mieście będzie mój pomnik.

Z kamieniami na czołgi nie pójdę, bo mam przecież pokojową Nagrodę Nobla.

Wyszkowski ma ksero, podróby i się wygłupia. To jest chory człowiek, to jest małpa z brzytwą (...). Pan jest chorym debilem!

Wyobraźmy sobie, przywódca związkowy prezydentem, głową państwa! Czy to nie byłoby wspaniale?

Cytat ze zjazdu „Solidarności” w Gdańsku w kwietniu 1990 r. Źródło: „Gazeta Wyborcza” z 4 lipca 2008, str. 21
retoryczne
strona cytatu

Widzę to jasno na białym.

W dzisiejszych czasach ten, który nie umie pisać, czytać i posługiwać się internetem jest analfabetą.

W Jego postaci, pochyleniu ciała, geście, wyrażała się jakby wielka troska o człowieka. O twoje problemy, o ciebie, o twoje sprawy.

Tonący brzytwy chwyta się byle czego.

To są ostatnie godziny naszych pięciu minut.

Teraz jest epoka intelektu i globalizacji a nie granic i podziałów. Gdyby mój ojciec wstał z grobu i zobaczył, że nie ma granicy polsko-niemieckiej, to pewnie zmarłby na zawał serca.

Takiego mamy prezydenta, na jakiego sobie zasłużyliśmy.

Tak jest. Ale jeżeli oni chcą tego skoku, żeby coś zrobić, to trzeba im pomóc, trzeba troszeczkę przymrużyć oko. Ale to jest ryzykowne, bo jak przymrużymy dziś, to jutro będzie ciężko w ogóle otworzyć.

Szłem czy szedłem, ale doszedłem.

Rzeczywiście dogadaliśmy się tak jak Polak z Polakiem. Bez użycia siły.

Powiedziałem wtedy – a jest to w protokołach – że jeśli nie dopuszczą do powstania autentycznych organizacji robotniczych zdolnych wyrażać i kontrolować rzeczywistość, dojdzie w niedługim czasie do większych jeszcze dramatów. I prawdą jest też, że z tego starcia nie wyszedłem zupełnie czysty. Postawili warunek: podpis. I wtedy podpisałem.

On nie jest elektrykiem i nie wie, że są akumulatory kwasowe i zasadowe. Ciekawe, które on ładuje?

Odpowiem wymijająco wprost.

Oczywiście, że mi zapłacili. Za taki występ dostaję od dziesięciu do stu tysięcy euro. Ja zarabiam po parę milionów w ten sposób. Myśli pani, że za trzy tysiące złotych ja bym był w stanie żyć?