Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy.
Jako prezydent oparł się na aparacie dawnych służb specjalnych.
Historia nie potwierdza, że między wzrostem a umiejętnościami w polityce jest jakaś zależność.
Dla kraju takiego jak Polska, lepiej żebym to ja został prezydentem niż Donald Tusk.
Czarna passa została przełamana przy olbrzymich zasługach, w tym pana Benhauera.