Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

A ty tu sobie siedzisz uśmiechnięty jak dynia w święto plonów?

Każdy dotyk jest kłamstwem. Dałem jej tyle fałszywych monet, że wkrótce uwierzy, iż jest bogata.

Nie zaufam ci, ale jesteś mi potrzebny. Potrzebuję twoich Trzynastu, twoich statków i twoich towarów. str 266.

Mógł zginąć. Prawdziwy rycerz, stary czy młody, przysięga bronić tych, którzy są od niego słabsi, albo oddać za nich życie.

Okazał się znakomitym fachowcem. Nigdy nie spartaczył egzekucji i tylko w nielicznych przypadkach potrzebował drugiego uderzenia. W dodatku jego milczenie miało w sobie coś przerażającego. Rzadko się zdarzało, by królewskim katem zostawał człowiek tak świetnie się nadający na stanowisko.

Hobbins śpiewał pieśń lodu i ognia, pieśń zbawienia.

Wszyscy zginęli...Utonęli albo spłonęli, razem z moimi synami i tysiącami innych. Poszli walczyć o tron w piekle.

(...) przegrana jest mordercą strachu.

Życie z dnia na dzień może wydawać się fajne i romantyczne, kiedy ma się dwadzieścia lat, ale w wieku dwudziestu pięciu staje się nudne, trzydziestu przygnębiające, a czterdziestu wręcz groteskowe.

Księżyc wznosił się coraz wyżej na niebie, a pod ziemią głowy zapomnianych królów wiodły szeptem rozmowę o tajemnicach.

Jestem uosobieniem uprzejmości. I wiem wszystko na temat złych snów.

Nadszedł okrutny świt, sztylet światła.

Była to pieść o śmierci bardzo sławnej lotniczki. Kiedy zrobiła się stara i zbliżał się kres jej dni, znalazła skrzydła i założyła je, tak jak w latach swej legendarnej młodości. Ruszyła do startu i pobiegli za nią wszyscy jej przyjaciele, wołając, żeby przystanęła i zawróciła, gdyż była już bardzo stara i słaba i od dawna nie latała, a umysł miała tak zamroczony, że nawet nie pamiętała o rozwinięciu skrzydeł. Ale ona nie chciała słuchać. Dotarła na skałę, zanim zdołali ją złapać, i runęła w dół. Jej przyjaciele krzyknęli i zasłonili oczy, żeby nie patrzeć, jak spada do morza, lecz ona w ostatniej chwili rozłożyła skrzydła, które utworzyły srebrzyste, napięte przęsło. Wiatr porwał ją i uniósł wyżej, a potem stojący w dole przyjaciele usłyszeli jej śmiech. Zatoczyła nad nimi koło, z rozwianymi włosami, ze skrzydłami jasnymi jak nadzieja, i przekonali się, że znowu jest młoda. Pomachała im na pożegnanie, przechyliła jedno skrzydło i zniknęła na tle zachodzącego słońca. Nie zobaczyli jej już nigdy.

- Czy w takim razie chcesz wrócić do niewoli? Twoja stara cela nadal jest wolna. Wysypaliśmy w niej świeże sitowie.
Nie wątpię, że przynieśliście też nowe, ładne wiadro do srania.

- Chcesz powiedzieć, że ten zwierzak czyta w naszych umysłach? - Zapytał podejrzliwie Lysan.
Tufowi nawet nie drgnęła powieka.
- Obawiam się, że miałby poważne kłopoty z ich odnalezieniem, ale w tej chwili to najmniej istotna sprawa.

O tym, że jesteś człowiekiem, zapomniałeś już cholernie dawno temu, co jednak wcale nie oznacza, że stałeś się bogiem - odparła Tolly Mune- Co najwyżej demonem, na pewno nieprzeciętnym megalomanem, być może potworem. Tak, nawet na pewno: jesteś potworem, ale nie bogiem.

- Nim cokolwiek uczynisz, będziesz mnie wtajemniczał we wszystkie swe plany i niczego nie przedsięweźmiesz bez mojej zgody. Zrozumiałeś?
- Och, tak.
- Zgadasz się?
- Oczywiście-skłamał. - Jestem twój, siostro. - Dopóki będzie to dla mnie korzystne.

- Gwen, to jest idiotyczny pomysł, który ma ze mnie zrobić bohatera w moich własnych oczach. Twoje oczy...przestały już być ważne.

Zaiste, urodziłem się człowiekiem i byłem nim przez wiele lat, ale potem znalazłem "Arkę" i przestałem nim być.

W starożytnych księgach Asshai napisane jest, że po długim lecie nadejdzie dzień, gdy gwiazdy spłyną krwią, a na świat spadnie ciężkie, zimne tchnienie ciemności. W owej straszliwej godzinie wojownik wyciągnie z ognia płonący miecz. A oręż ów będzie Światłonoścą, Czerwonym Mieczem Bohaterów, ten zaś, kto ujmie go w dłonie, będzie Azorem Ahai narodzonym na nowo i ciemność przed nim pierzchnie.