- Chcesz powiedzieć, że ten zwierzak czyta w naszych umysłach? - Zapytał podejrzliwie Lysan.
Tufowi nawet nie drgnęła powieka.
- Obawiam się, że miałby poważne kłopoty z ich odnalezieniem, ale w tej chwili to najmniej istotna sprawa.
To są ostatnie godziny naszych pięciu minut.