Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Chcę, żebyś była szczęśliwa i by on był szczęśliwy. A mimo to kiedy będziesz zmierzać w kierunku ołtarza, aby się z nim spotkać i złączyć wasze dusze na zawsze, przejdziesz również po niewidzialnym szlaku mojego zdruzgotanego serca.

- Niektórzy faceci patrzą na ciebie jakby chcieli seksu. Jace patrzy na ciebie jakbyście już uprawiali seks, było świetnie, a teraz jesteście tylko przyjaciółmi...choć ty chcesz czegoś więcej. To doprowadza dziewczyny do szaleństwa. Wiesz o co mi chodzi?
Tak, pomyślała Clary.
- Nie - powiedziała.

(..) człowiek dojrzewa wtedy, gdy spogląda wstecz
i chce zmienić różne rzeczy.

Nie możesz ratować innych, dopóki nie uratujesz siebie".

Zaletą aniołów jest to, że nie mogą stać się gorsze, ich wadą to, że nie mogą się poprawić. Wadą człowieka jest to, że może stać się gorszy, ale zaletą jest możliwość poprawy. - Powiedzenie chasydzkie

Isabelle siedziała w małej drewnianej altanie i patrzyła na jeziorko. Wyglądała jak księżniczka z bajki, czekająca w zamkniętej wieży, aż ktoś ją uratuje. Co prawda, tradycyjna księżniczka nie zachowywałaby się tak jak Isabelle. Ta, w wysokich butach, z batem i nożami, posiekałaby na kawałki każdego, kto próbowałby zamknąć ją w wieży, zbudowałaby most ze szczątków śmiałka i przeszła po nim beztrosko do wolności, a jej włosy przez cały czas wyglądałyby fantastycznie. To wszystko sprawiało, że trudno było ją polubić, (...)

Zdjął z palca pierścień rodowy Carstairsów i podał go Willowi.
- Weź go. Will spojrzał na pierścień, a następnie z powrotem na twarz Jema.
- Chcesz mnie poślubić?

- Cóż, nie reaguje na moje awanse, więc musi być martwa - stwierdził z udawaną lekkością [Will].
- Albo ma dobry gust i trochę rozsądku [Jem].

Czasami jest tylko jeden wybór: między akceptacją a obłędem.

Czuję, że się rozpuszczam i znikam, bo jeśli na świecie nie ma nikogo kto cię kocha, czy w ogóle istniejesz?

- W każdym razie nigdzie go nie ma. Możecie wracać do swojego zajęcia. Jaki sens marnować dobrą ceglaną ścianę, skoro można na nią kogoś rzucić. Zawsze to powtarzam.-Odmaszerowała w stronę baru.

- To chyba okropne być takim złym? Boi się pani, że pójdzie do piekła? Jaki jest diabeł, pani zdaniem?
Tessa odłożyła widelec.
- Chciałaby go pani poznać? Mogę go wezwać w każdej chwili, jeśli pani chce.

Na Anioła. - Jace zmierzył potwora wzrokiem od stóp do głów. - Wiedziałem, że Wielkie Demony są brzydkie, ale nikt mnie nie ostrzegał przed ich zapachem.

Tam, gdzie się pojawi nasz Will, zaraz tuzin rozgniewanych dziewcząt twierdzi, że nastawał na ich cnotę.

Clary zaczęła wyjaśniać mu swój plan, ale zanim dobrnęła do końca, Simon jej przerwał, tym razem na głos:
- Nie. Absolutnie nie.
- Simon to świetny plan.
[...]
- Nie-uciął Simon.- Nie jest.
Clary odchyliła się do tyłu.
- Nie możesz tak po prostu powiedzieć "nie".
- Ten plan obejmuje mnie! Musze powiedzieć "nie"! Nie.
- Simon...Simon poklepał siedzenie obok siebie, jakby ktoś tam siedział.
- Pozwól, że przedstawię cię mojemu drogiemu przyjacielowi Nie.
- Może pójdziemy na kompromis-zaproponowała Clary, biorąc do ust kęs szarlotki.
- Nie.
- SIMON.
- "Nie" to magiczne słowo. Oto jak działa. Ty mówisz: "Simonie, mam szalony, samobójczy plan. Chciałbyś mi pomóc w jego przeprowadzeniu?" A ja na to: "Nie".

- Potrafię czytać z twojej twarzy jak w bardzo otwartej, bardzo pornograficznej książce. I bardzo tego żałuję.

Co się z tobą działo?
– Co mi się stało? – powtórzył urażonym tonem Jace
Alec nim potrząsnął, wcale nie lekko.
– Powiedziałeś, że idziesz się przejść! Jaki spacer trwa sześć godzin?
– Długi?

- Nie mogę uwierzyć, że jednak przyszliście! - wykrzyknęła. - Jak wam się udało przekonać Magnusa, żeby puścił Jace'a?
- Przehandlowaliśmy go na Aleca- odparł Simon.
Isabelle zrobiła zaniepokojoną minę.
- Chyba nie na stałe?
- Nie - uspokoił ją Jace. - Tylko na kilka godzin. Chyba że nie wrócę- dodał w zamyśleniu. - W takim wypadku może zatrzyma Aleca. Potraktuj to jako dzierżawę z opcją wykupu.

- Och, daj spokój, Jace - powiedziała Clary. - Nie możesz oczekiwać od wszystkich idealnego zachowania. Dorośli też potrafią wiele rzeczy schrzanić. Wróć do Instytutu i porozmawiaj z nią rozsądnie. Bądź mężczyzną.
- Nie chcę być mężczyzną - oświadczył Jace. - Chcę być gniewnym nastolatkiem, który nie umie poradzić sobie z wewnętrznymi demonami i dlatego wyżywa się werbalnie na innych.
- Cóż, świetnie ci idzie - zauważył Luke.

- Jest bardzo nieszczęśliwy - odparł Magnus. - Jest jak piękna, stłuczona waza. Tylko mając dużo szczęścia i zręczności, można ją z powrotem poskładać, żeby była taka jak wcześniej.