Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

A on patrzył na nią tak jak zawsze, jakby była małym cudem, który trzymasz blisko serca.

Will otworzył usta, żeby wypowiedzieć słowa, które miał na języku, gdy nagle ogarnęło go przerażenie, jakby, wędrując we mgle, zatrzymał się i zobaczył, że stoi o krok od przepaści.(...)
Nie było nic do powiedzenia. Tylko pustka, taka jak przed nią, po niej i już zawsze.
Straciłem wszystko. Wszystko.

- Pięć-powiedziała. - Pięć? - powtórzył Gabriel ze zdziwieniem.
- Moja ocena. Pańskie umiejętności i technika może wymagają pracy, ale z pewnością ma pan wrodzony talent. Potrzeba panu jedynie praktyki.
- A pani chętnie zostanie moją nauczycielką?
- Byłabym obrażona, gdyby pan wybrał kogoś innego - odparła Cecily i przysunęła się do niego po następny pocałunek.

Są pewni ludzie...ludzie, których świat wyróżnia szczególnym przeznaczeniem. Specjalnymi łaskami i specjalnymi cierpieniami. Bóg wie, że przyciąga nas to, co piękne i udręczone. Niektórych ludzi nie można naprawić. Albo jeśli można, to tylko miłością i poświęceniem tak wielkim, że niszczy ona dającego.

Nie należy kwestionować cudów albo skarżyć się, że nie są one całkiem zgodne z czyimiś oczekiwaniami.

- Wiesz, że to co zrobiliśmy...co prawie zrobiliśmy w Paryżu...
- Poszliśmy na wieżę Eiffla?
Jace zatknął jej włosy za ucha.
- Ani na minutę mi nie odpuścisz, co?[...]W każdym razie, ta inna rzecz, którą prawie zrobiliśmy w Paryżu...pewnie przez jakiś czas jest niemożliwa. Chyba, że chcesz dosłownie spłonąć z namiętności.

Co pani może wiedzieć? To znaczy, o miłości.
Dorothea złożyła miękkie białe ręce na kolanach.
– Więcej niż przypuszczasz. Czytałam w twoich fusach od herbaty, pamiętasz, Nocny Łowco? Nie zakochałeś się jeszcze w niewłaściwej osobie?
– Niestety, Damo Nieba, moją jedyną prawdziwą miłością pozostaję ja sam.
Dorothea wybuchnęła śmiechem.
– Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
– Niekoniecznie. Od czasu do czasu odtrącam się, żeby było ciekawiej.

To nie było sprawiedliwe – oznajmił Simon.
Być może - powiedziała Isabelle. - Ale widzę, jak moi bracia oddają serce i myślę, że nie wiesz o tym? Serca są łamliwe. I sądzę, że nawet kiedy "wyleczysz się", nie jesteś nigdy tym czym byłeś przed tym.

Można kochać kogoś bez wzajemności, dopóki jest wart uczucia. Dopóki zasługuje na miłość

Wiedziała, że otwarcie przed nim serca nawet o cal równa się zażyciu szczypty silnie uzależniającego narkotyku.

- Ale... - Maia, która nadal patrzyła na Aleca i Magnusa, urwała raptownie i uniosła brwi.
Simon odwrócił się i...wytrzeszczył oczy.
Alec obejmował Magnusa i całował go w usta. Kompletnie zaskoczony czarownik stał bez ruchu jak wrośnięty. Grupki Nocnych Łowców i Podziemnych gapiły się na nich i coś szeptały między sobą. Simon zerwknął w bok i zobaczył, że Lightwoodowie obserwują całą scenę z szeroko otwartymi oczami. Maryse zasłaniała reką usta.
Maia wyglądała na skonsternowaną.
- Chwileczkę - wyksztusiła. - To też musimy zrobić?

Lepiej kochać i bać się, niż nic nie czuć.

- Wiesz coś o kukułkach, Jonathanie Morgenstern?
- Kukułki to pasożyty - mówiła dalej.- Składają jaja w gniazdach innych ptaków. Kiedy jajo pęka, świeżo wykluty pisklak wypycha rywali z gniazda. Biedni rodzice zaharowują się na śmierć, żeby wykarmić ogromne kukułcze pisklę, które zabiło ich dzieci i zajęło ich miejsce.
- Ogromne? Czy pani sugeruje, że jestem gruby?
- To była analogia.
- Nie jestem gruby.

Ale nie można wiecznie żyć wiecznie wspomnieniami, które są jak wielkie brzemię.

- Basia coquum -rzekł Simon. - Czy jak tam brzmi to ich motto.
- Descensus averno facilis Est, "Łatwe jest zejście do piekła" - poprawił go Alec. - Ty powiedziałeś: "Pocałuj kucharza".

- Naprawdę umierasz? - Tak mówią. - Przykro mi. - Tylko nie to. Nie bądź pospolity. Nie mów, że Ci przykro. Powiedz, że będziesz ze mną trenował.

Nikt nigdy nie jest czarnym charakterem we własnej historii.

- Niebieski wcale nie pasuje do wszystkiego - sprzeciwił się Will. - Na przykład, nie pasuje do czerwonego.
- Mam kamizelkę w czerwone i niebieskie paski - wtrącił się Henry, sięgając po groszek.
- I jeśli to nie jest dowód, że te dwa kolory nigdy nie powinny być widziane razem, to nie wiem, co nim jest.

Wszyscy jesteśmy tym, co pamiętamy. Składamy się z nadziei i lęków tych, którzy nas kochają. Póki istnieje miłość i pamięć, nie ma prawdziwej straty.

Clary zaparło dech. Przez lata tworzyła ilustrowaną powieść o królewskim synu, na którym ciążyła klątwa, że każdy kogo pokocha, umrze. Wymyśliła swojego ciemnowłosego, romantycznego, mrocznego księcia, a teraz on stał przed nią żywy.