Moim usprawiedliwieniem jest to, że większość ludzi w moim wieku spędza dużo czasu na myśleniu o tym, co będą robić przez następne pięć czy dziesięć lat. Ja zamiast tego po prostu piję.
Zawsze miałam swój styl, zawsze byłam inna. Nie lubię nosić niczego, co ma na sobie ktokolwiek inny, ponieważ jest dla mnie bardzo ważne, aby coś wyrazić.
Jestem romantyczna. Zakochuję się każdego dnia. Nie w ludziach, ale w sytuacjach. Któregoś dnia widziałem włóczęgę polerującego swoje buty. To mnie chwyciło za serce.
Życie jest krótkie. Wszystko może się zdarzyć i zwykle tak się dzieje, więc nie ma sensu siedzieć i rozmyślać o wszystkich „jeśli”, „co by było gdyby” oraz „ale”.
Pochodzę ze szkoły myślenia, w której jeśli nie potrafisz sobie czegoś załatwić, to nikt ci nie pomoże.
Odkąd skończyłam 16 lat, czułam, że wisi nade mną czarna chmura. Od tego czasu biorę tabletki na depresję.
W dłuższej perspektywie będę przede wszystkim chciała założyć rodzinę. Ambicje artystyczne już zaspokoiłam. Nagrałam płytę, z której jestem naprawdę dumna. Teraz chcę nagrywać następne, ale chciałabym też mieć dzieci. A potem wyjechać do Vegas, otworzyć kasyno i występować tam każdego wieczora.
To była wielka lekcja życia. Zjeździłem kraj wzdłuż i wszerz. Czasami było dobrze. Występowałem w Las Vegas, Atlantic City, w dobrych show, w opening'ach dla Johny Casha, Dolly Parton, Kenny Rogersa. Nagrałem dwie profesjonalne płyty.
Obraziłem się na ówczesnych prominentów. Zostałem oskarżony o działalność podziemną, ktoś na mnie nadał. Ówczesny prezes radiokomitetu, krwawy Maciek, skreślił mnie ze wszystkich programów radiowych i telewizyjnych.
W życiu wielokrotnie ulegamy różnym pokusom, wszystkiemu co jest dookoła: piękne kobiety, samochody, filmy, które podniecają naszą wyobraźnię, pieniądze, narkotyki i używki. Człowiek poważny, nie w sensie wieku, ale filozofii życia, potrafi z tymi uzależnieniami powalczyć, co mnie się udało.
Uważam poligamistów za kretynów, bo oni nie wiedzą, jak zdrada boli kobiety. Ja wiem, jak boli mężczyznę. Ja to przeżyłem, wiem.
Tak. Żałuję, że byłem idiotą i skrzywdziłem dwie dziewczyny. Przez moją niewierność. Dlatego dla mnie największą wartością w małżeństwie jest wierność – mężczyzna musi mieć honor.
Tak. Miłość uzależnia. Wydaje mi się, że jak ktoś wierzy w inny świat, ten po śmierci, to trzeba na niego jakoś zasłużyć. A miłość jest do niego biletem...