Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty muzyków

Zobacz listę muzyków

Muzycy wg. narodowości

Nie sądzę, żebym miał bolesne życie. Mój syn zginął i jest to coś niewyobrażalnego… A w zasadzie jest to dokładnie takie, jak można sobie wyobrazić. Ale nie uważam, żebym miał trudne życie. Wręcz przeciwnie, czuję, że dopisywało mi szczęście. Zawsze miałem poczucie humoru i pewną dozę optymizmu. Nigdy nie byłem w depresji, co często mi się przypisuje. Jasne, były mroczniejsze czasy, ale wówczas tak ich nie postrzegałem. Nigdy nie twierdziłem, że nie warto żyć.

Z czasem twoje życie się kurczy (…). Będę farbował [włosy] do śmierci.

Pomysł, żeby próbować powtarzać rzeczy, które odniosły sukces w przeszłości, jest dla mnie receptą na katastrofę.

Możesz pisać naprawdę wszędzie, jeśli twoja wyobraźnia jest w dobrej formie. Trzeba ją ćwiczyć. Ale tak naprawdę nie ma znaczenia to, gdzie jesteś.

Zawsze uwielbiałem historię [Chrystusa], jego walki jako jednostki, która, jak myślę, jest walką człowieka. Nie jestem szczególnie zainteresowany początkiem i końcem – narodzinami z dziewicy i zmartwychwstaniem. Mogłoby się bez tego obejść i byłaby to o wiele bardziej interesująca historia, gdyby zakończyła się słowami: »Czemuś mnie opuścił?«, ale zdecydowali się na szczęśliwe zakończenie.

Cudowne w byciu muzykiem i autorem piosenek jest to, że wiem – i wszyscy jako autorzy piosenek doskonale zdajemy sobie z tego sprawę – że jest ogromna liczba rzeczy, na które możemy sobie pozwolić, ponieważ na końcu będziemy śpiewać piosenkę (…). W pisaniu poezji nie ma takiej wolności. Jeśli fraza jest zła, po prostu jest zła. Nie da się tego obejść.

Istnieje koncepcja twórczego wampiryzmu lub czegoś w tym rodzaju, zgodnie z którą każdy wysysa coś z innych, pod względem muzycznym. Znam to z autopsji i podejrzewam, że tak samo jest z innymi pisarzami, zwłaszcza z autorami piosenek. To są te wszystkie rzeczy, na które gdzieś się natknąłem, przeczytałem, zobaczyłem w filmach – rodzaj szaleńczego pochłaniania, które nigdy nie ustaje. Jest w tej książce swoisty wątek komiczny, założenie, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy wampirami.

Jest pewien szczególny stan umysłu, który towarzyszy ci w trasie, gdzie powtarzasz ten sam dzień w kółko. Ale to jest rutyna, którą tak naprawdę lubię. Przez cały czas ktoś mówi ci, co masz robić: kiedy masz zjeść, kiedy wstać, kiedy udzielić pieprzonego wywiadu – wszystko to jest zapisane na kartce papieru. I jeśli nie zrobisz tego, co jest na tej kartce papieru, ktoś szybko postawi cię do pionu. Więc prawdopodobnie nie różni się to bardzo od więzienia, ale jednocześnie twój umysł wędruje, i to pozwala ci swobodnie myśleć.

Pieśń torby na pawia to poemat drogi/horror. Wyobraź sobie spotkanie Autostopowicza z Księgą Psalmów, z Johnem Berrymanem, z domieszką indygenizmu i Ziemi jałowej, z Cocksucker Blues, Nosferatu, z Merilyn Monroe, Jimim Hendriksem i Janis Joplin, i z każdym, kto utonął we własnych wymiocinach.

Nie chciałbym zachęcać ludzi do brania ani być przykładem kogoś, kto bierze dużo, ale nie czuje się wypalony. Naprawę postrzegam narkotyki jako coś złego i żałuję, że dałem się w to wciągnąć.

Jest pewna określona liczba piosenek o cipach, morderstwach i Bogu, które możesz napisać. Mnie jeszcze trochę ich zostało…

Było tam tak wielu ludzi, to było straszne… Pamiętam, jak wychodziłem z przyczepy na scenę, czułem się tak, jak musieli się czuć gladiatorzy w Cesarstwie Rzymskim.

Piszę piosenki, aby uwolnić się od frustracji.

Wszystkie moje piosenki powstają pod wpływem chwili.

Światła uliczne, jutro zmienią kolor na niebieski
I rozświetl ich pustkę na moim łóżku
Mała wyspa opada w dół rzeki
Bo życie, które się przeżyło, jest martwe

Wodospad, nic nie może mi zaszkodzić
Moje zmartwienia wydają się tak bardzo małe
Z moim wodospadem.

Muzyka jest moją religią.

Kiedy siła miłości przezwycięży miłość do siły (władzy), świat pozna pokój.

Czuję się winny, gdy ludzie mówią, że jestem najlepszym gitarzystą. Nie jest dla mnie istotne, czy jestem dobry w tym co robię, czy też nie. Dla mnie liczy się to, czy jestem rozumiany, czy nie.

Pewnego dnia sam ruszę w gwiezdną podróż pod samo niebo. Polecę na Księżyc i do gwiazd. (…) Chcę tam polecieć i zobaczyć, co tam jest. Chcę polecieć do nieba. (…) Od jednej gwiazdy do drugiej.

15-letni Hendrix po śmierci matki. Źródło: Charles R. Cross, Jimi Hendrix. Pokój pełen luster, tłum. Jarosław Rybski, Wydawnictwo Dolnośląskie, ISBN 9788324594320, s. 60.
o sobie o śmierci
strona cytatu