Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich malarzy, plastyków, rysowników

Zobacz listę malarzy, plastyków, rysowników

Zobacz listę polskich malarzy, plastyków, rysowników

Malarze, plastycy, rysownicy wg. narodowości

Dla małpy nie ma innej drogi, jak tylko, po pierwsze, przyznać się nareszcie, że jest małpą.

Wolność - to rozporządzanie sobą, a tobą zawsze ktoś, albo coś rozporządza. Jak nie ludzie, to rzeczy.

Ja znam tylko jedną wolność: jak nie muszę iść do roboty. Ja w niedzielę jestem wolny. Ty mi zrób siedem niedziel w tygodniu, a w rękę cię pocałuję, jak samego Chrystusa. Siedem niedziel, ale płatnych!

U nas na wsi był wariat. Nic nie robił, bo do niczego się nie nadawał. Nawet krowy nie umiał upilnować. Żył bez domu i bez rodziny, tylko z tego, co mu ludzie dali. To co on robił, jak on nic nie robił? O czym on myślał? O czym on mógł myśleć, jak nic nie umiał i nic nie robił? On myślał tylko o myśleniu, on myślał tylko o myślach. A czy on był mądry? Nie, on głupi był. On był wariat.

Ty możesz tylko na kanapie leżeć i mówić kazanie z kanapy. Apostoł kanapowy. Święty Szymon kanapnik.

Rzeczy, których pożądasz, które chcesz mieć. Które możesz kupić za pieniądze. Być niewolnikiem rzeczy, to niewola jeszcze doskonalsza niż więzienie. To niewola doprawdy ideologiczna, bo tu już nie ma żadnej przemocy z zewnątrz, żadnego przymusu. To już sama tylko dusza niewolnicza niewolę sobie stwarza, bo niewoli łaknie.

Przesada jest w złym guście, przesada jest cechą ludzi z awansu.

Praca da chleb, a prawo wolność, bo wolność będzie prawem, a prawo wolnością

Istna kwadratura koła. Żeby wykorzystać moją jedyną szansę – utraciłem ją. Uciekłszy, przestałem być niewolnikiem. Rozrzedziłem się, rozpłynąłem w wolności.

Do zwyczajnej nieuczciwości dodałeś nadzwyczajną bezczelność.

Ci, którzy nie powinni mówić, mówią. A ci, którzy mogliby nie powiedzieć, nie mają nic do powiedzenia.

Będziesz miał piękne życie, pełne nadziei, tęsknoty i złudzeń. Nie każdemu jest to dane.

Ale czy znajdziesz drugie takie miejsce, gdzie sąsiad byłby dokładnie w tej samej sytuacji co ty? Gdzie panuje podobna równość? Nigdzie. Nic nie szkodzi, że jest to równość w upodleniu, najważniejsze, że jest autentyczna, wyraźna, a nawet przejaskrawiona, karykaturalnie ekspresjonistyczna.

I tak sobie siedzę i piszę, jednak ja sam i wszystko jest jak jajo, do którego nie można się dostać. Rozbić je, ale wtedy przestaje być jajem. Więc siedzę tak sobie z moją własna i wszystkiego niedostępnością i pisaniem próbuję się jednak dostać.

Rozebrać zegarek a rozpruć pluszowego misia to nie jedno i to samo. Rozebrawszy zegarek, nawet jeżeli nie umiemy go potem złożyć z powrotem, możemy dowiedzieć się dlaczego tyka, natomiast rozpruwszy misia, nie dowiemy się dlaczego ładnie wygląda.

Zatrucie świata stanem półświadomości. Nie ma nic gorszego niż półświadomość, niedouczenie, półprawda, półinteligent. Nie darmo (objaw, to sygnał) nastał czas miernot. Upowszechnienie kultury, w tym pojęciu kryje się jakaś zabójcza bzdura. Popularyzacja, uproszczenia, skróty, digesta, kultura masowa – to coś bardzo śmiesznego i groźnego jednocześnie. Nie jestem reakcjonistą w tym sensie, że bynajmniej się nie łudzę, że można i trzeba czynnie temu przeciwdziałać. Nie chce mi się tłumaczyć czemu nie można. Nie można przeciwdziałać ewolucji gatunku. Chcę mieć tylko prawo do powiedzenia sobie, że bynajmniej ewolucja nie musi oznaczać lepszości.

„Wszystko jest coraz bardziej za późno”. Chociaż to zdanie jest może błędne nie tylko logicznie, językowo, ale naprawdę za późno może być tylko raz, w ciągu jednej sekundy, a potem już zawsze.

Właściwie nie wiadomo, co to znaczy dzień stracony czy nie stracony. Wszystkie są chyba tak samo nie stracone jak i stracone.

W prostych sytuacjach chciałoby się uciekać. Przeważnie chce się, żeby każda sytuacja skończyła się jak najprędzej, każda, która zwiera jakiekolwiek napięcie. A ponieważ sytuacji bez napięcia u mnie w ogóle nie ma, więc uciekać chce się zawsze, żeby już zawsze było po wszystkim i żeby już nic się nie działo.

Tłumaczyć podwójność czy potrójność, po prostu wielorakość postaci względnością półsnu, zrozumiałą o piątej nad ranem…