Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich dziennikarzy

Zobacz listę dziennikarzy

Zobacz listę polskich dziennikarzy

Dziennikarze wg. narodowości

Jestem wrażliwcem, który czasem desperacko goni za miłością.

Jestem solistą od urodzenia. Wszelkie subkultury, które wymagają, by mówić to co inni, nosić się jak reszta, są mi genetycznie obce. Uniformizacja jest dla mnie nieszczęściem.

Jestem kobieciarzem. Podobają mi się prawie wszystkie kobiety.

Ja wiem, co to znaczy strata kogoś bliskiego. Natomiast to, jak ja to przeżywam, a jak ja to artykułuję to są moje prywatne sprawy.

Ja jestem jednoosobową fabryką spreparowanych życiorysów, kłamcą lustracyjnym i medialnym, dlatego, że uważam, że mój świat, moja prywatność, moja mama, mój brat, moja dziewczyna, mój chłopak, ktokolwiek jest mój, to jest mój bardzo prywatny secret garden i do niego nie wpuszczam.

Ja jestem człowiekiem konfliktowym. Ja jestem przede wszystkim solistą i zespół ludzi, współpracownicy, partnerzy, jakkolwiek ich nazwiemy, muszą być trochę skrojeni na miarę mojego formatu. To fatalnie brzmi, narcystycznie, ale taka jest prawda, żebym ja mógł dobrze funkcjonować. I najlepiej mi się pracuje z ludźmi, których sam sobie selekcjonuję. Jestem selekcjonerem ludzi, którzy tylko mi mówią komplementy.

Interesuje mnie frywolny przekaz, dlatego że żyjemy w kraju dosyć stęchłym, ciasnym mentalno, katolicko-zaściankowym. Mój program jest pewnego rodzaju kontrrewolucją.

Gwiazdą nie jest osoba, której media opiniotwórcze nadadzą tę rangę. Gwiazdą są ludzie, którzy budzą dobre albo złe emocje. Dlatego gwiazdą jest Doda albo Michał Wiśniewski.

Genetycznie zostałem ukształtowany jako optymista.

Fałszujemy codzienność stereotypami. To mentalne znieczulenie na zjawiska, które irytują, drażnią, często na takie, których nie możemy pojąć.

Dla mnie końcem pewnej epoki w polskiej rozrywce był koncert Edyty Górniak w domu handlowym Reduta. To było wejście polskiej piosenki, namiastki gwiazdy, między ogórki konserwowe i przysmak śniadaniowy.

Człowiek taki, jak ja, który ma za sobą mnóstwo porażek, mnóstwo zwycięstw, mnóstwo medialnych zawirowań, każdy koniec traktuje jako początek.

Człowiek, który nie ma pasji, w moim prywatnym rankingu, jest trochę jak inwalida drugiej grupy.

Czasami miłość bywa interesowna, ale człowiek jest na tyle głupi, że zanim się zorientuje, ona zdąży już ten interes załatwić.

Chyba jestem niepełnosprawny, dlatego że należę do tego społeczeństwa i jestem dziedzicem tych wszystkich uświadomionych i nieuświadomionych stereotypów, obciążeń, tradycji historycznych. To jest nasza niepełnosprawność. Takie grzebanie w wizerunkach: Piłsudski a Dmowski, tradycja a Ojczyzna, Bóg, Honor. Jak widzę tych śmiesznych ludzi, którzy te wielkie słowa mielą w swoich małych gębach, to myślę, że to jest właśnie polska niepełnosprawność. Dokładnie to, o czym pisał Gombrowicz, że naszym największym problemem jest nasze poczucie misji.

Bawię się moim wizerunkiem. To jest nie tyle kpina z tendencji pod tytułem „na zawsze młody”, co z dziennikarzy, którzy bardzo często przychodzą kompletnie nieprzygotowani na wywiad (...) Bo ja w 90. proc. wywiadów kłamię, zmyślam, konfabuluję i robię literackie życiorysy jak Marek Hłasko i dziennikarze to kupują.

Jesteś twardy jak chleb z „Biedronki”.

Niedługo twoje zdjęcia pojawią się w encyklopedii zdrowia w dziale paraliż i drgawki.

Jak na zwłoki ruszasz się znakomicie.

Ja lubię ludzi, którzy dobrze czują się w swoim towarzystwie. Zakochanie w sobie to początek romansu na całe życie.