Dla mnie końcem pewnej epoki w polskiej rozrywce był koncert Edyty Górniak w domu handlowym Reduta. To było wejście polskiej piosenki, namiastki gwiazdy, między ogórki konserwowe i przysmak śniadaniowy.
Dla mnie końcem pewnej epoki w polskiej rozrywce był koncert Edyty Górniak w domu handlowym Reduta. To było wejście polskiej piosenki, namiastki gwiazdy, między ogórki konserwowe i przysmak śniadaniowy.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.