Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich dramaturgów

Zobacz listę dramaturgów

Zobacz listę polskich dramaturgów

Dramaturdzy wg. narodowości

Żeby poznać swą lepszość, trzeba wynaleźć sobie kogoś gorszego.

Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty.

Na Boga, udawajmy normalnych, skoro nie możemy być normalni, bo inaczej nie wydobędziemy się stąd.

Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności.

Kobiety zawsze się śmieją. Chichot jest przyrodzonym stanem każdej kobiety, ponieważ w tym stanie jest im najbardziej do twarzy.

Istnieje gatunek zjawisk, których dżentelmen nie może znać z tej przyczyny, że gdyby je poznał, przestałby być dżentelmenem.

Czyżby księciu obrzydła, żeby tak rzecz ubrać w słowa, współczesna łatwość stosunków eroto-miłosnych? To nie do wiary. Mnie by coś podobnego nigdy nie obrzydło.

Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko.

Świat istnieje tylko dzięki temu, że zawsze za późno się cofać.

Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!

Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu lub rozkoszy.

Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców.

Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.

Boże wielki, wyciągnij nas kiedyś z bzdury.

Walczę z krańcowym zniechęceniem do życia i powoli wysuwam się jak robaczek spod przywalającego mnie głazu.

Życie nic z literaturą wspólnego nie ma – chyba u autorów, którzy w ogóle do literatury nie należą – są bezmyślnymi fotografami jakichś zatęchłych kącików rzeczywistości.

Wszystko, co czynimy, nawet my, są to tylko różne formy tego zamaskowania przed sobą ostatecznego nonsensu istnienia.

Wszystko, co było głębokim, powstało tylko z rozpaczy ostatecznej i zwątpienia.

Wielkość jest tylko w perwersji.

Wiecznie to samo balansowanie między śmiercią, jako jedynym nasyceniem, a życiem, rozproszkowanym w przypadkowości (to było najokropniejsze) nawet tych niby "koniecznych" "dzieł sztuki".