(...) łatwiej jest dawać ludziom to, czego chcą, czyli podsycać plotki.
Bo jedno jest kurewsko pewne - jestem właśnie hopeless, beznadziejny.
I chociaż mama starała się mnie uratować, nie mogła nic zrobić. Bo ja nie chciałam być uratowana.
Nie mieściło mi się w głowie, że ktoś w jednej chwili może żyć, a w następnej już nie.