Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Losing Hope

Inne książki Colleen Hoover:
Confess Coraz większy mrok Gdyby nie ty Hopeless It Ends With Us It Starts with Us Layla Maybe Now. Maybe Not Maybe Someday Nagie serca Never Never Nieprzekraczalna granica November 9 Point of Retreat Pułapka uczuć Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam Slammed Szukając Kopciuszka Ta dziewczyna (This Girl)
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Można by pomyśleć, że umiera się tylko raz. Że tylko raz znajduje się ciało własnej siostry i tylko raz widzi się reakcję własnej matki na wiadomość o śmierci córki.

strona cytatu

W wieku sześciu lat myśli się, że dorośli wiedzą wszystko.

Przez sześc lat żyliśmy w idealnym świecie, w którym dorośli zawsze mają rację, a złe rzeczy nie przytrafiają się dobrym ludiom. Potem zostałaś porwana i nagle wszystko, w co wierzyliśmy, okazało się fałszywym wyobrażeniem, które wykreowali dla nas rodzice. Tego dnia zrozumieliśmy, że nawet dorośli robią straszne rzeczy. Dzieci znikają. Najlepsi przyjaciele są porywani i nawet nie wiadomo, czy żyją.

strona cytatu

(...) łatwiej jest dawać ludziom to, czego chcą, czyli podsycać plotki.

strona cytatu

Bo jedno jest kurewsko pewne - jestem właśnie hopeless, beznadziejny.

Ja naprawdę kochałem tę dziewczynę, Sky. I dlatego muszę wierzyć, że to, co zrobiła, było jedynym wyjściem, jakie jej pozostało. Jeśli nie będę w to wierzył, nigdy nie daruję sobie, że nie pomogłem jej znaleźć innego.

strona cytatu

I chociaż mama starała się mnie uratować, nie mogła nic zrobić. Bo ja nie chciałam być uratowana.

strona cytatu

- Więc.. masz dom dla siebie w piątek wieczorem, a spędzasz go, piekąc ciasteczka?
Typowa nastolatka. – dogryzam jej. Biorę kęs ciastka i omójboże. Potrafi piec. Bardzo
dobrze piec. Lubię ją nawet bardziej.
- Co mogę powiedzieć? – pyta, wzruszając ramionami. – Jestem buntowniczką.

strona cytatu

- Naprawdę cię pociągam? - pytam.
- Jezu... - jęczy. - Teraz oczywiście napompujesz sobie ego.
- Pewnie tak - przyznaję ze śmiechem. - Musisz szybko mi dowalić, bo zaraz stanie się równie wielkie jak twoje.
- Przydałaby ci się zmiana fryzury - wyrywa się jej. - Jest beznadziejna. Grzywka wpada ci do oczu, jakbyś był Justinem Bieberem. To strasznie wkurzające.
Wiem, że nie ma dostępu do zdobyczy techniki, więc pomijam milczeniem fakt, że Justin Bieber już dawno temu się obciął. Nie do wiary, że wiem takie rzeczy. Ciągnę się za włosy, po czym opadam na poduszkę.
- O rany. To naprawdę zabolało. Wygląda na to, że myślałaś o tym już od jakiegoś czasu.
- Od poniedziałku - przyznaje.
- Poznaliśmy się w poniedziałek. Czyli od samego początku nienawidzisz moich włosów?
- Z krótkimi przerwami.

strona cytatu

Gdyby twój uśmiech był szczery nie płakałabyś tak mocno.

strona cytatu

- Jestem wściekła na ciebie - przyznaje. - Ale mimo to ani na chwilę nie przestałam pragnąć, żebyś był tutaj ze mną.
Te słowa pozbawiają mnie tchu. Jednocześnie jednak moje płuca wypełniają się jej oddechem. Ona pragnie, abym był tutaj. To najlepsze uczucie na świecie.

strona cytatu

- Jesteś piękna - stwierdza, uśmiechając się do dziewczyny po czym odwraca się do mnie. - Ona jest piękna, Holder.
Wzruszam ramionami.
- Ujdzie w tłoku.

strona cytatu

Cholera, Les, nie masz pojęcia, jak bardzo pragnę ją pocałować. Tyle że się kurewsko boję. Boję się, że jeśli zrobię to za wcześnie, ten pocałunek będzie dla niej dokładnie taki sam jak poprzednie. To znaczy, że nic nie poczuje. Nie chcę, żeby nic nie czuła, kiedy będę ją całował. Chcę, żeby czuła wszystko.
~H.

strona cytatu

Nie mogę oddychać. Boże, nie mogę oddychać. Dopadam do okna i otwieram je na oścież. Wciągam powietrze, ale wciąż jest go za mało. I wciąż nie mogę oddychać. Zamykam okno i podbiegam do drzwi. Wypadam na korytarz, po czym zbiegam po schodach, pokonując po kilka naraz. Mijam mamę. Otwiera szeroko oczy.
- Holder, już północ! Dokąd ty...
- Pobiegać! - krzyczę, po czym zatrzaskuję za sobą drzwi.
I to właśnie robię. Biegnę. Biegnę prosto do domu Sky, ponieważ tylko ona spośród wszystkich osób na całym świecie może mi pomóc oddychać.

strona cytatu

Les, O kurwa, Les. O. Kurwa.

strona cytatu

Nie mieściło mi się w głowie, że ktoś w jednej chwili może żyć, a w następnej już nie.

strona cytatu

Jest dla mnie strasznie niedobra, ale ja to kocham. Jest uparta, ale ja to kocham. Jest przemądrzała i sarkastyczna, ale każda dowcipna uwaga, jaka pada z jej ust, jest muzyką dla moich uszu. Jest dokładnie tym, czego potrzebuję, i nie chcę, żeby się zmieniła. Nie zmieniłbym w niej ani jednej rzeczy.

strona cytatu

Patrząc na Les leżącą w łóżku, błyskawicznie wracam pamięcią do czasów dzieciństwa. Do tej chwili, która mnie odmieniła. Odmieniła mnie i cały otaczający mnie świat. Jaskrawe, żywe kolory zastąpiła martwa szarość. Niebo, trawa, drzewa...gdy dowiedziałem się, że to ja odpowiadam za zaginięcie naszej najlepszej przyjaciółki Hope, wszystko straciło swoje piękno.
Nigdy już nie patrzyłem tak samo na ludzi ani na przyrodę. Zmieniło się również moje postrzeganie przyszłości. Jeśli niegdyś wszystko miało znaczenie, cel i powód, to teraz otaczała mnie drugorzędna wersja tego, czym mogłoby być moje życie. Mój niegdyś tak radosny i ożywiony świat nagle zaczął przypominać rozmazaną, poszarzałą kserokopię.
Oczy Les w tym momencie wyglądają dokładnie tak samo.

strona cytatu

- Cześć, szamszurko - wita mnie Daniel, wpychając się przede mną do kolejki.
- Szamszurko? - wzdycham i potrząsam głową. Słowo daję, nie wiem, skąd on to wszystko bierze.
- No co, nie podobało ci się, gdy mówiłem do ciebie Hopeless. Nie przypadły ci też do gustu piździelec i cipcia. To może...
- A nie możesz mówić do mnie po prostu Holder?
- Wszyscy cię tak nazywają. A ponieważ nienawidzę wszystkich, to nie mogę. - Bierze dwie puste tace i jedną mi podaje. A potem kiwa głową w kierunku stolika Sky. - Mam nadzieję, że opłacało się wystawić mnie w sobotę dla tej cycatki.
- Ma na imię Sky - prostuję.
- Nie mogę jej nazywać Sky. Wszyscy ją tak nazywają. A ponieważ nienawidzę wszystkich...Wybucham śmiechem.
- To dlaczego w takim razie na Valerie mówisz Valerie?
Rozgląda się dookoła.
- A kto to jest Valerie? - pyta, patrząc na mnie jak na wariata.
- Val, twoja była dziewczyna. A może obecna, sam już nie wiem.
Daniel zaczyna się śmiać.
- Co ty, człowieku. Ona wcale nie ma na imię Valerie, tylko Tessa.
Co, u diabła?
- Val to skrót od valium, bo bierze tego gówna na kopy. Nie kłamałem, kiedy ci mówiłem, że jest popieprzona.
- Czy ty w ogóle mówisz do kogoś po imieniu?
Przez chwilę zastanawia się nad odpowiedzią. W końcu patrzy na mnie ze zdziwieniem.
- A niby czemu miałbym to robić?

strona cytatu

Wzdycham ciężko, czując, że zaraz się rozpłaczę. Patrzę w sufit, usiłując jakoś się opanować. Zamykam oczy i przykładam rękę do czoła. Wciągam powietrze, by wydobyć z siebie to jedno słowo, które zniszczy jej życie.

strona cytatu