- Więc.. masz dom dla siebie w piątek wieczorem, a spędzasz go, piekąc ciasteczka?
Typowa nastolatka. – dogryzam jej. Biorę kęs ciastka i omójboże. Potrafi piec. Bardzo
dobrze piec. Lubię ją nawet bardziej.
- Co mogę powiedzieć? – pyta, wzruszając ramionami. – Jestem buntowniczką.