Nie wierzcie ludziom, którzy nie piją! Abstynenci nie piją, bo się boją, że po pijaku powiedzą o sobie coś, czego inni mają nie wiedzieć.
Wiem, jak bardzo naród niemiecki kocha swojego Führera – stwierdził Stalin. – Chciałbym zatem wznieść toast za jego zdrowie
Jeżeli na jakąś chorobę zapisują za dużo lekarstw, to znaczy, że choroba jest nieuleczalna. Ja wciąż myślę, wysilam mózg, wymyśliłem mnóstwo, mnóstwo środków i to właśnie świadczy, że nie mam ani jednego.
- Chorujemy i udrękę znosimy - orzeka - albowiem zbyt mało modłów do Miłosierdzia Boskiego zanosimy. O!
Rozpędzam ja naród, a na brzegu, na piasku, leży zatopiony trup człowieka zmarłego. (...) Może to kryminalne zabójstwo na śmierć...
Najwyższym i najświętszym prawem królów jest prawo łaski. I ja zawsze czułem się królem, ponieważ bez ograniczeń stosowałem owo prawo. Nigdy nie osądzałem, byłem pobłażliwy, chętnie przebaczałem wszystkim na prawo i na lewo.
Żaden liść nie drgnął na drzewach, tylko skrzeczały cykady i jednostajny, głuchy szum morza mówił o spokoju, o wiecznym śnie, który nas czeka. Tak szumiało morze wtedy, gdy nie było tu jeszcze ani Jałty, ani Oreandy, szumi teraz i będzie szumieć tak samo obojętnie i głucho, kiedy po nas już śladu nie zostanie. I ta niezmienność, zupełna obojętność dla spraw życia i śmierci jest być może dla nos rękojmią wiecznego zbawienia, nieustannego ruchu życia na ziemi, nieustającej doskonałości.
- Co za głupota - perswadował sobie. - Zjawisko jest straszne tylko przez to, że niezrozumiałe... Wszystko, co niezrozumiale, jest tajemnicze, a tym samym, straszne.
Jesteśmy przyjaciółmi w najlepszym tego słowa znaczeniu i szanujemy się nawzajem, choć mamy ze sobą porachunki niemiłej i drażliwej natury...Między nim a mną, niczym czarny kot, przebiegła kobieta.