Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Nie przychodzimy na świat, żeby stawać się wiernymi kopiami rodziców.

Niektóre tajemnice nigdy nie powinny stać się wyznaniami. Wiem to lepiej niż ktokolwiek.

Trzy walnięcia to twoja zwykła dzienna dawka?
Raczej życiowa.

Niektórzy ludzie po prostu działają na innych uspokajająco.

Przez cały ten czas robił wszystko, co mógł, by pamiętać, jak kiedyś między nami było. Przekonywał sam siebie, że pewnego dnia znów tak będzie.
Podczas gdy on nieustannie próbował pamiętać...Ja próbowałam zapomnieć.
Nie chcę pamiętać naszych pocałunków.
Nie chcę pamiętać naszej miłości.
Chcę zapomnieć Silasa Nasha i wszystko na tym świecie, co mi go przypomina.
(str. 314).

To nie śmierć zdzieliła was w twarz, ale życie. Życie chodzi po ludziach. Gówno chodzi po ludziach. Non stop. Po wielu ludziach.

Czasami nawet dorosłe kobiety potrzebują matczynej pociechy, żeby móc zrobić sobie przerwę od ciągłego bycia silną.

Kocham jej brzmienie.
Kocham ją. Wszystko w niej. Kocham to, że nigdy mnie nie osądza. Kocham to, że mnie rozumie. Kocham to, że chociaż ją zraniłem, zawsze popierała moje decyzje, niezależnie od tego, jak bardzo były dla niej niekorzystne. Kocham jej szczerość. Kocham jej bezinteresowność. A najbardziej kocham to, że to ja jestem tym, który może ją za to wszystko kochać...

Różnica między brudną a czystą stroną miłości polega na tym, że czysta strona jest o wiele lżejsza. Sprawia, że masz wrażenie, że szybujesz. Unosi cię i niesie. Czysta strona miłości sprawia, że latajsz ponad światem. Szybujesz ponad wszystkim, co złe. Patrzysz z góry na to wszystko i myślisz sobie: "Jejku, cieszę się, że tu jestem".
Brudna strona miłości jest zbyt ciężka. Brudna strona miłości nie może cię unieść. Ciągnie cię w dół. Wciąga pod powierzchnię. Zatapia. Patrzysz w górę i myślisz: "Chciałbym tam być". Ale nie jesteś. Brudna miłość staje się całym tobą. Pochłania cię. Przez nią nienawidzisz wszystkiego. Przez nią myślisz, że czysta miłość nie była tego warta.

rodzimy się na tym świecie
jako jedynie jeden z elementów puzzli
które składa się przez całe życie.

Wstrzymuję oddech, bojąc się, że nie wytrzymam i wybuchnę. Nie będe płakać. Nie będe płakać!

- Wiem doskonale, że zmieniasz się w geniusza zła, kiedy chcesz się na kimś zemścić. Byłam też świadkiem twojego zaawansowanego alkoholizmu. Po czymś takim trudno zostać czyjąś fanką.
- Mój ojciec był alkoholikiem. Uważaj na to, co mówisz. - Wybacz, żartowałam. - ja też.

Wszyscy myślą, że mają jeszcze jeden dzień.

- Obiecaj mi, że za każdym razem, kiedy znów zrobi ci się smutno z jego powodu, pomyślisz o niebie, dobrze?
Ponownie kiwam głową, choć nie wiem, czemu, chce, żebym mu to obiecała.
- Dlaczego? - pytam.
- Dlatego, że... - Odwraca się z powrotem do gwiazd.-Dlatego, że niebo jest zawsze piękne. Nawet wtedy, gdy jest ciemno, deszczowo czy pochmurno. To moja ulubiona rzecz na całym świecie, bo wiem, że nawet jeśli kiedyś się zgubię, będę samotny albo przerażony, ono i tak zawsze będzie nade mną. I będzie piękne.

- Naprawdę cię pociągam? - pytam.
- Jezu... - jęczy. - Teraz oczywiście napompujesz sobie ego.
- Pewnie tak - przyznaję ze śmiechem. - Musisz szybko mi dowalić, bo zaraz stanie się równie wielkie jak twoje.
- Przydałaby ci się zmiana fryzury - wyrywa się jej. - Jest beznadziejna. Grzywka wpada ci do oczu, jakbyś był Justinem Bieberem. To strasznie wkurzające.
Wiem, że nie ma dostępu do zdobyczy techniki, więc pomijam milczeniem fakt, że Justin Bieber już dawno temu się obciął. Nie do wiary, że wiem takie rzeczy. Ciągnę się za włosy, po czym opadam na poduszkę.
- O rany. To naprawdę zabolało. Wygląda na to, że myślałaś o tym już od jakiegoś czasu.
- Od poniedziałku - przyznaje.
- Poznaliśmy się w poniedziałek. Czyli od samego początku nienawidzisz moich włosów?
- Z krótkimi przerwami.

Jestem pisarzem. Właściwie nie wychodzę ze Starbucksa. To coś w rodzaju rytuału przejścia.

Ludzie mają prawo pisać, o czym chcą.

Gdyby twój uśmiech był szczery nie płakałabyś tak mocno.

[...] fotografujesz wyłącznie rzeczy, na które ludzie boją się spojrzeć w prawdziwym życiu.

Przemilczam twoje słowa.
Odwracam się, gdy patrzysz.
Dwie strzały Amora w mym grzbiecie.