Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

[...] tacy faceci z zasady nic nie wiedzą o liczbach, dlatego wielu z nich dostaje tak wysokie wyroki za oszustwa podatkowe. Myślą, że uda im się ukryć nielegalne dochody. [...] Wierzą święcie, że pieniądze dadzą się uprać jak brudna bielizna, a w rzeczywistości można nimi tylko żonglować tak długo, aż wreszcie człowiek się pomyli i wszystko się wyda.

Moim zdaniem każdy ma w głowie rodzaj spychacza, który uruchamia w wielkim stresie i może zepchnąć do głębokich rowów wykopanych na dnie świadomości wszystkie jego przyczyny. Pozbyć się ich. Zakopać. Tylko że te rowy sięgają do podświadomości i czasem, w snach, pogrzebane koszmary ożywają.

[...] podświadomość, ta przewrotna małpa, potrafi podsuwać najdziksze pomysły.

Nigdy - to słowo, którego słucha Bóg, kiedy chce się pośmiać.

Namiętność to najgorszy prześladowca.

Robisz tak, bo to miejsce ma nad tobą władzę. Robisz tak, bo to sekretne miejsce, a ty chcesz podzielić się z kimś tym sekretem. I kiedy znajdujesz powód, który uznasz za dostatecznie dobry [...] po prostu to robisz. Wymyślasz sobie powody, wydają ci się dobre, lecz głównie robisz tak, bo tego chcesz albo dlatego, że musisz. [...] Tamto miejsce...natychmiast zyskuje nad tobą władzę".

Być może cały ten mój specjalny towar nie jest tym, czym się wydaje? Być może to tylko coś bez koloru i kształtu z jedną jedyną wyjątkową cechą - zdolnością przyjmowania kształtu rzeczy, o których śnią mężczyźni i kobiety.

Słyszę jak dyszy. Słyszę to bo jest coraz bliżej. Co z tego, że biegnę najszybciej jak potrafię - a długo takiego tempa nie wytrzymam - skoro on jest trochę szybszy ode mnie.

Czasami ucieczka jest najwłaściwszym rozwiązaniem.

Przez okno pędzącego samochodu widzę jak wszystko co kocham rozpada się. Nie przeczytane książki, nie opowiedziane żarty, nie widziane pejzaże.

Mól książkowy, ulubieniec tatusia. Cholerne małe gówno.

Devore wyglądał jak coś, co szczęściarz archeolog znajduje w komorze grobowej piramidy wraz z wypchanymi żonami i domowymi zwierzątkami...

Życie jest zardzewiałym kołpakiem leżącym w przydrożnym rowie, ale trwa i trwa.

W koszmarach ucieczka zmienia się w podwodny balet.

Kiedy Hodges wraca na fotel ze skromną kupką listów, prezenter show żegna się i zapowiada widzom TV Land, że jutro w programie zobaczą karłów. Fizycznych czy umysłowych, nie precyzuje.

Pięniądze to nie kłopot. Co do tego narazie nie musisz mi wierzyć na słowo. A wiedza o tym co się wydarzy, zwykle bije na głowę doświadczenie.

Oto początek Księgi Rodzaju: "Na początku była whisky, a ojciec Callahan rzekł: Niech się staną notatki...".

Miejsce, gdzie godzina jest zawsze żadna, cel podróży nigdzie, a towarzysz nikim.

Rozmowa o tym to czysta kpina - równie dobrze moglibyśmy opisywać czworoboczny trójkąt.

Kto bardziej od bibliotekarki przyda się w walce z raczkującą dyktaturą?