Zastanawiam się czasami, czy gdybym ją poznał dopiero dzisiaj...taką, jaka jest teraz...czy równie szybko bym się w niej zakochał. I nie wiem. Po części jestem przekonany, że w ogóle nie mógłbym jej takiej pokochać. A kiedy tak myślę...strasznie źle się z tym czuję. Bo to przeze mnie taka się stała. To ja sprawiłem, że jest teraz nieszczęśliwa. Bo nie umiałem jej ochronić.