Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy chcą ograniczyć twoje ambicje. Mali ludzie zawsze to robią, ale wielcy, zawsze dają ci poczuć, że tez potrafisz być wielki.

Na grobie Ewy. Adam: Gdziekolwiek była ona, t a m był raj.

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.

Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.

– Przyszłość nie będzie należała do Chińczyków, Amerykanów, Francuzów, Anglików i kogo tam jeszcze, tylko do ludzkości. – prognozuje. – Jesteśmy Ziemianami, powinniśmy współdziałać w interesie całej rasy. Prędzej czy później rządy państwowe stracą sens i będziemy musieli się zjednoczyć. Ufundowałem stypendium dla nieanglojęzycznych twórców science-fiction, którzy rozwijają w swoich książkach ideę uniwersalizmu.

W gruncie rzeczy pisanie mnie nie bawi. – przyznaje. – To ciężka praca. Cieszy mnie napisanie książki, kiedy mogę sobie powiedzieć: koniec, wydrukować cały tekst, posłać do wydawnictwa. Wtedy naprawdę odczuwam błogostan.

Nigdy nie mogłem zrozumieć popularności zombie. W filmach o zombie zawsze brakuje drugiego aktu. Jest pierwszy akt, podczas którego pojawia się jeden lub dwa zombie. Po tym film od razu przeskakuje do trzeciego aktu – bohaterowie walczą już z hordami zombie. Nigdy nie pokazuje się, jak dochodzimy od jednego do miliona zombie.

William Faulkner powiedział kiedyś, że każda dobra powieść jest historią walki ludzkiej duszy z samą sobą. Miał rację. Nie ma znaczenia, czy piszesz fantasy, science fiction o Marsjanach lub powieść historyczną. To zawsze będzie opowieść o ludzkiej chciwości, miłości, pożądaniu, instynkcie przetrwania, honorze.

Uwielbiam nieprzewidywalność. Czytając książkę, chcę być zaskoczony, zaszokowany i przerażony. Chcę drżeć z niepewności. Dlatego piszę książki fantasy.

Skostniałe granice między literackimi gatunkami coraz bardziej się zacierają. Wierzę, że ten proces będzie trwał i doczekamy się chwili, w której autor książek fantastycznych zostanie należycie doceniony.

Seks i przemoc są częścią naszego świata. Nie można pisać realistycznych powieści, udając, że w naszym życiu ich nie ma.

Pierwszą ważną książką, którą przeczytałem, było „Wkładaj kombinezon i w drogę” Roberta Heinleina. Miałem wtedy jedenaście lat i ogromnie na mnie wpłynęła. Dzięki niej zapałałem miłością do fantastyki naukowej i przez wiele lat Heinlein był dla mnie najważniejszym pisarzem. Arcydzieła Tolkiena odkryłem i pokochałem w czasach licealnych.

Ogromnie cenię sobie utwory Jacka Vance’a. To wspaniały i unikalny stylista. Nikt nie potrafi pisać tak jak on. Tworzy wspaniałe światy i postaci. Nie ukrywam, że właśnie z tego powodu złożyłem mu hołd. „Umierająca Ziemia” jest cudownym zbiorem opowiadań. Z pisarzy historycznych bliscy są mi Thomas B. Costain i Francuz Maurice Druon, autor cyklu „Królowie przeklęci”. Ubóstwiam też prozę Bernarda Cornwella, który jest najlepszym żyjącym literatem piszącym o wojnie. Nikt tak jak on nie opisuje scen batalistycznych lub po prostu wojennych. I to niezależnie od faktu, czy rozgrywają się one na lądzie, czy w wodzie, w czasach arturiańskich bądź napoleońskich.

Oczywiście muszę być sam zadowolony z tego, co napisałem. Lubię sobie literacko dogadzać, ale ostatecznie piszę dla ludzi i chcę, żeby jak najwięcej z nich przeczytało moje książki.

Nawet w świecie magii nie zdarzają się cuda. Tu też trzeba trzymać się jakichś granic.

Kocham Tolkiena, był geniuszem, a Władca pierścieni to doskonała książka, nie tylko zresztą dla dzieci. Ale Tolkien urodził się w XIX w. Za jego czasów po prostu o pewnych rzeczach nie mówiono. Stąd w jego książkach nie ma seksu. Już dawno zastanawiałem się, skąd się biorą te hobbity.

Bliski był tego w latach pięćdziesiątych Tolkien i byłoby cudownie, gdyby nagrodzono go Noblem. Zasługiwał na to, jako jeden z najwybitniejszych autorów żyjących w dwudziestym wieku.

Trudno jest przyjmować rozkazy od człowieka, z którego śmiejesz się za jego plecami.

Muszę wydawać się skromna, cnotliwa i skruszona. Muszę rzucić się mu do stóp i błagać o wybaczenie, bo w przeciwnym razie mogę już nigdy nie usłyszeć ludzkiego głosu.

- A co jest spełnieniem naszych pragnień?
- Zemsta. - Mówił cicho, jakby bał się, że ktoś może podsłuchiwać. - Sprawiedliwość. - Obrzękłymi, podagrycznymi palcami książę Doran wcisnął w jej dłoń onyksowego smoka i wyszeptał: - Ogień i krew.