Zastanów się jeszcze nad tym: jakim wyznacznikiem jest długość życia? Co sama w sobie mówi? Jaka to różnica, czy żyłeś czterdzieści, czy pięćdziesiąt lat? Nic, czas egzystencji nie ma wartości jako takiej. Przecież chyba wolałbyś przeczytać ciekawą książkę, która ma sześćset stron, niż męczyć się z nudną, w której jest ich tysiąc dwieście.