W ogóle do wszelkich zjawisk, spraw i rzeczy na tym świecie podchodzę w sposób utylitarny. Nie znaczy to, że mój charakter jest taki wygodnicki, choć muszę przyznać, że mam w tym kierunku pewne skłonności. Myślę, że często właśnie utylitarny, a nie racjonalny stosunek do sprawy pozwala zbliżyć się do jej sedna.