W każdym razie reżim rosyjski albo ulegnie demokratyzacji, albo zginie. Potężne, niezwyciężone i wiecznotrwałe imperium niewolnicze, jak się zdaje, marzenie Burnhama, nigdy nie powstanie, a jeśli nawet powstanie, długo nie przetrwa, ponieważ czasy, gdy niewolnictwo stanowiło trwałą bazę społeczną, już dawno minęły.
