Pan premier powoływał się na duchy wielkich poetów, pięknych Polaków: Norwida, Trzebińskiego. Mnie przypomniał się nasz inny mały wieszcz. Przypomniał mi się Gałczyński. Pamiętacie państwo? „Któż to tak śnieżkiem prószy z niebiosów? Dyć oczywiście pan wojewoda” I potem dalej to leci pod koniec: „Hej, tam w Warszawie jest pan minister siwy i taki miły, przez okno rzuca spojrzenia bystre, bo chce, by dla ciebie były zimą sopelki, śniegi i lody: wszystkie zimowe wygody. Jeżeli tedy sanki usłyszysz i dzwonki ich tajemnicze, wiedz: to minister w skupionej ciszy nacisnął taki guziczek, że gwiazdki dzwonią i gwiazdki lśnią nad miastem i nad wsią”. Takie to było przemówienie, wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z lat 30., jakże proroczy.
Jest mi przykro z tego powodu, że taki film jest realizowany; który — jak słyszałem — w zdecydowany sposób oczernia polskich funkcjonariuszy. Czytałem wręcz taką opinię, że pokazuje ich jak niemal sadystów. A to są ludzie, którzy wykonują swoje obowiązki; którzy wykonują zadania; którzy strzegą granicy Rzeczypospolitej Polskiej i bezpieczeństwa Polaków. Nie dziwię, że funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy zapoznali się z tym filmem, użyli tego hasła "tylko świnie siedzą w kinie", znanego nam z czasów okupacji hitlerowskiej, kiedy w naszych kinach pokazywano propagandowe filmy hitlerowskie.
Gdy człowiek pnie się powoli [po drabinie], sukces ma lepszy smak. Taka mozolna wspinaczka ma i tę zaletę, że gdy się człowiek w środku drogi zadyszy, łatwiej przystanąć i nie spaść, niż wbiegając na górę po trzy stopnie.
Na Komedę mogę się jeszcze zgodzić, ale, uczciwie mówiąc, nawet nie mam pojęcia, co to jest rap czy hip – hop. To znaczy, słyszałem o tym, ale nie rozpoznaję.
Prawe skrzydło na którym stałem było odsłonięte i otrzymywało cały ostrzał przeciwnika... słyszałem świszczące kule, i, wierz mi, jest coś urzekającego w tym dźwieku.
Cooo, tę nagrodę „Starego sukinsyna”? Czy może „Nagrodę dla tych co siedzą w tym już długo i musimy im coś dać”? A może „Nagrali sporo dobrych kawałków, niektóre z nich nawet lubię”? Nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek nam coś takiego proponowano, nic takiego nie słyszałem. Czy brytyjskie nagrody nie są czasami ustawiane? Mamy nagrodę dla starych sukinsynów od MTV, ale tylko Fletch się tam pojawił.
Był bardzo krytyczny wobec mnie. Kiedy trenerzy mnie chwalili, zwłaszcza w młodzikach, on nigdy nie był zadowolony. Słyszałem od niego tylko to, co było złe, co mogę jeszcze poprawić. Nie było pochwał. „Przestań się go czepiać. Jak na swój wiek było dobrze” – prosili trenerzy. „Ma grać jakby był starszy” – odpowiadał.
Jestem apolityczny. Wychowałem się w rodzinie wielonarodowościowej, wielowyznaniowej i zróżnicowanej politycznie. Od dzieciństwa słyszałem od cioć i wujków diametralnie różne poglądy – od konserwatywnych, monarchistycznych po socjalistyczne. Ludzi traktuję niezależnie od orientacji politycznej. Przyjdzie czas, że kiedyś poglądy przestaną mieć znaczenie, a my spotkamy się w życiu pozagrobowym.