- Udawałaś trudną do zdobycia? - drażnił się z nią Miles.
- Nie, - odparła. - Nie chciałam po prostu nikogo zranić.
- A zatem łamiesz mężczyznom serca, co?
Sara nie odpowiedziała od razu, siedziała ze wzrokiem wbitym w blat stołu.
- Nie, nie łamię serc, to ja mam złamane serce. - odpowiedziała cicho.
Nie powinieneś fabrykować postępu /swojej firmy/.