Sarah i ja weszliśmy nie tymi drzwiami. Powiedziałem jej to, ona zaś odparła:
- To jest kwintesencja mojego życia. Zawsze wchodzę nie tymi drzwiami.
Sarah i ja weszliśmy nie tymi drzwiami. Powiedziałem jej to, ona zaś odparła:
- To jest kwintesencja mojego życia. Zawsze wchodzę nie tymi drzwiami.
Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko. Oboje po raz pierwszy z Polski.