Przerażenie i groza czają się za murami tak mądrze zbudowanymi przez naszych przodków. Burzymy je na własne ryzyko. Nieświadomie jeździmy jak na łyżwach po cienkim lodzie, mając pod sobą głębokie, zimne wody, gdzie czają się niewyobrażalne potworności.
Mądrze jest przekonać ludzi aby coś robili, i myśleli, że to ich własny pomysł.