Potem konam przy Tobie, kochance,
Co z tortury tycfa walców mnie wzywa,
Aż nas wreszcie, przy którejś-tam szklance,
Czarny sen, czarny wicher porywa.
Potem konam przy Tobie, kochance,
Co z tortury tycfa walców mnie wzywa,
Aż nas wreszcie, przy którejś-tam szklance,
Czarny sen, czarny wicher porywa.