- Poklepywał mnie dziś po pośladku – przyznała, kiwając głową Lenina.
– No widzisz! – triumfowała Fanny. – Teraz widać, o co jemu chodzi. Prawdziwe eleganckie maniery.
- Poklepywał mnie dziś po pośladku – przyznała, kiwając głową Lenina.
– No widzisz! – triumfowała Fanny. – Teraz widać, o co jemu chodzi. Prawdziwe eleganckie maniery.
Wyobraźmy sobie, przywódca związkowy prezydentem, głową państwa! Czy to nie byłoby wspaniale?