Pewien lekarz podał mi kiedyś jako dowód podniecającego działania spowodowanego gniewem to, że człowiek nadmiernie przemęczony wymyśla niekiedy urojone powody do obrazy i wpada w gniew w podświadomym zamiarze ponownego wzmocnienia się; od czasu kiedy usłyszałem tą uwagę, miałem nieraz sposobność stwierdzić jej słuszność.
