Od pokoleń społeczna podległość kobiet skutkowała naturalnie częściowym zanikiem lub co najmniej dziedzicznym zawieszeniem ich cech umysłowych – tych samych, w które, jak dziś wiemy, płeć żeńska jest wyposażona w nie mniejszym stopniu niż męska.
Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez kobiet głupieją.
Ruch wyzwoleńczy klas proletariackich jest zawsze związany z fermentem wśród kobiet.
Kobiecość i męskość to są dwie formy tego samego fenomenu, jakim jest człowieczeństwo.