Nigdy świadomie nie próbowałem nikogo skrzywdzić, lecz mimo dobrych intencji w potrzebie potrafiłem być do cna egocentryczny, wręcz okrutny. Byłem kimś, kto potrafi, uciekając się do wiarygodnej wymówki, zadać osobie, na której mu zależało, ranę nie do zagojenia.