- Nie mogę cię stracić, Simon. Nie mogę.
- Nigdy nie stracisz. Nie zostawiam cię. Ale wolę mieć to, co nas łączy i jest prawdziwe i ważne, niż żebyś udawała coś innego. Kiedy jestem z tobą, chcę wiedzieć, że jestem z prawdziwą Clary.
Przytuliła głowę do jego głowy i zamknęła oczy. Mimo wszystko to nadal był Simon, pachniał jak on, mydłem do prania.
- Ja sama nie wiem, jaka ona jest.
- Ale ja wiem.
