Moim zdaniem - pomijając fantazje - większość mężczyzn to monogamiści od brody wzwyż. Poniżej pasa czyha znarowiony buhaj, który nie dba o to, kogo weźmie na rogi.
Moim zdaniem - pomijając fantazje - większość mężczyzn to monogamiści od brody wzwyż. Poniżej pasa czyha znarowiony buhaj, który nie dba o to, kogo weźmie na rogi.
Zawsze zdarzają się zdrajcy i ludzie słabi, ale większość, kiedy trzeba, zachowuje się porządnie.
Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez kobiet głupieją.