Miłość, wzrastając, połyka obiekt miłości, wysysa z niego soki, a na końcu wypluwa.
Miłość, wzrastając, połyka obiekt miłości, wysysa z niego soki, a na końcu wypluwa.
Nieco obłąkania jest zawsze w miłości, lecz i w obłąkaniu jest zawsze nieco rozsądku.