Między północą a porą, kiedy niebo blednie, otwierają się gdzieś sekretne drzwi prowadzące do takiego miejsca. To miejsce, w którym nasze zasady nie mają żadnej mocy. Nikt nie może przewidzieć kiedy i gdzie ta przepaść kogoś pochłonie, kiedy i gdzie go wypluje.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.