Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Mędrcy objawiają wielkie prawdy; mędrcy, czyli cnotliwi (bo wyrazy te znaczą to samo: greckie sofoi), ludzie święci, objawiają wielkie rzeczy; filozofowie zaś udają, że je odkrywają. Takie właśnie jest znaczenie mitu o Prometeuszu i Epimeteuszu. Prometeusz, który wykradł ogień z nieba, wyobraża objawienie prawdziwe; stworzył on człowieka, tchnąc weń ogień, to znaczy tworząc wiedzę, instytucję; natomiast Epimeteusz, naśladowca brata, wyobraża filozofię: stworzył tylko małpę.

Adam Mickiewicz: Mędrcy objawiają wielkie prawdy; mędrcy, czyli cnotliwi...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/medrcy-objawiaja-wielkie-prawdy-medrcy-czyli-cnotliwi-bo-wyrazy-te-znacza.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/medrcy-objawiaja-wielkie-prawdy-medrcy-czyli-cnotliwi-bo-wyrazy-te-znacza.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:532px;"></a>

Nieco podobne cytaty

W docieraniu do prawdy naszymi towarzyszami są najczęściej szok, niedowierzanie i rozczarowanie, a nie akceptacja i szczęście.

Tamtego roku zrozumiałem, że żyje się tu i teraz. Moja matka miała obsesje na punkcie edukacji. Uważała, że dzieciństwo i czas dojrzewania, to przygotowanie do życia, które zaczyna się później. Nagle dotarło do mnie, że tak nie jest. Życie dzieje się nieustannie. W każdej chwili możemy pokierować swoim przeznaczeniem. To wielkie odkrycie było dla mnie prawdziwym szokiem.

To jest nieprawdopodobne, żeby w tak krótkim czasie człowiek, który - powiedzmy sobie to wyraźnie - nie startował z żadnym zasobem ani intelektualnym, ani, nie wiem, nawet towarzyskim, tak szybko zgromadził tak wielki majątek. On mi troszeczkę przypomina, niestety, taką historyczną już postać literacką - Nikodema Dyzmę.

Tyle w tym prawdy, co w stwierdzeniu, że zostałem abstynentem. Pies na baby był. Chłopa by za nic nie dotknął.

O rzekomym homoseksualizmie Marka Hłaski. Źródło: tvn24.pl (dostęp 1 sierpnia 2019)
strona cytatu

(A ja) jestem Diogenes, pies.

Tłum był wielki, ale ludzi niewielu.

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości

Bóg jeden wie, skąd się wzięły te ich wielkie majątki.

Rządy Donalda Tuska to nie jest polityka wyzbyta ambicji. Przeciwnie, ambicje są, i to wielkie: zdezintegrować społeczeństwo, podważając solidarność międzygrupową, międzypokoleniową i międzyregionalną. Zdezintegrować naród, rozbijając system edukacji, politykę kulturalną, w tym historyczną, media publiczne, wreszcie zdezintegrować państwo, likwidując de facto jego unitarny charakter i poddając je na różnych płaszczyznach wpływowi sieci zewnętrznych ośrodków decyzyjnych.

Krótko mówiąc: to ja załatwiłem prezydenturę Bronisławowi Komorowskiemu. Jestem pewien, że nie wygrałby wyborów, gdyby nie moje działania w drugiej fazie kampanii. Pierwszą część uważam za skandaliczną i rujnującą. Gdyby nie ściągnięcie Jarosława Kaczyńskiego z piedestału – rozpoczęcie z nim normalnej debaty, jak z normalnym człowiekiem, a nie jak z bratem świętego pomazańca pochowanego na Wawelu – to byśmy te wybory przegrali. To po pierwsze. Po drugie, sejmowa komisja Przyjazne Państwo, czyli ponad siedemdziesiąt ustaw. Po trzecie, wielkie umocnienie Platformy na Lubelszczyźnie. No i pokazanie prawdziwej twarzy PiS i Lecha Kaczyńskiego.