Gdzie człowiek raz stanie do szeregu, bo to uważał za najlepsze, albo gdzie go zwierzchnik postawi, tam trzeba, sądzę, trwać, mimo niebezpieczeństwa; zgoła nie biorąc w rachubę ani śmierci, ani niczego innego, oprócz hańby.
Gdzie człowiek raz stanie do szeregu, bo to uważał za najlepsze, albo gdzie go zwierzchnik postawi, tam trzeba, sądzę, trwać, mimo niebezpieczeństwa; zgoła nie biorąc w rachubę ani śmierci, ani niczego innego, oprócz hańby.