Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Gdy godniejszego trapi boleść sroga
Jakże swą własną boleść mieć za wroga?
Ów, kto sam cierpi, cierpi najdotkliwiej,
Nie mając znikąd pociechy godziwej.
Lecz umysł wiele cierpienia znieść może,
Gdy go ból równy, choć cudzy, wspomoże.
Jakże mi łatwo uporać się z bólem,
Gdy to, co gnębi mnie, wstrząsa też królem.

William Shakespeare (Szekspir): Gdy godniejszego trapi boleść sroga
Jakże swą własną...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/gdy-godniejszego-trapi-bolesc-sroga-jakze-swa-wlasna-bolesc-miec-za.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/gdy-godniejszego-trapi-bolesc-sroga-jakze-swa-wlasna-bolesc-miec-za.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:504px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Pan premier powoływał się na duchy wielkich poetów, pięknych Polaków: Norwida, Trzebińskiego. Mnie przypomniał się nasz inny mały wieszcz. Przypomniał mi się Gałczyński. Pamiętacie państwo? „Któż to tak śnieżkiem prószy z niebiosów? Dyć oczywiście pan wojewoda” I potem dalej to leci pod koniec: „Hej, tam w Warszawie jest pan minister siwy i taki miły, przez okno rzuca spojrzenia bystre, bo chce, by dla ciebie były zimą sopelki, śniegi i lody: wszystkie zimowe wygody. Jeżeli tedy sanki usłyszysz i dzwonki ich tajemnicze, wiedz: to minister w skupionej ciszy nacisnął taki guziczek, że gwiazdki dzwonią i gwiazdki lśnią nad miastem i nad wsią”. Takie to było przemówienie, wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z lat 30., jakże proroczy.

W trakcie debaty nad wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Źródło: sejm.gov.pl, 19 listopada 2019 r.
strona cytatu

Jakże mamy oczekiwać błogosławieństwa we wszystkich innych sprawach naszego życia zbiorowego, skoro właśnie zbiorowo po raz kolejny usankcjonowaliśmy składanie dorocznej ofiary z ludzi. Tak jest, ofiary z ludzi – konkretnie z ok. 1000 dzieci, które złożone zostają na ołtarzu ignorancji, bezwzględności i konformizmu.

O aborcji. Źródło: Grzegorz Braun: Prawo do życia dla wybranych?, „Polska Niepodległa”, 19 października 2016 r.
strona cytatu
powiązane hasła: aborcja

Oczywiście, każdy popełnia błędy, ale matematycy nie popełniają błędów znowu tak wiele. Ponadto mamy procedury, aby się ostatecznie od błędów uwolnić. Dostrzegłszy błąd, matematyk potrafi się z nim uporać, podczas gdy w tak wielu innych dziedzinach życia nie osiąga się podobnego stopnia pewności i jakże do niego daleko. Zatem niepewność w matematyce, nawet jeśli od czasu do czasu popełniane są błędy, wydaje się nieznaczna w porównaniu z innymi dziedzinami życia.

Gdy pytamy „Co to jest stół?” — przedsta­wiamy sobie typowy przykład obiektu fizycznego. Jednak gdy chodzi nam o opis najlepszy z naukowego punktu widzenia, musimy odwołać się do atomów — i wtedy pojawia się problem, jak opisać atomy. Opis matematyczny staje się coraz bardziej wyrafinowany. Obiekty fizyczne nie są już niezależnymi, odrębnymi bytami. Można je w pełni wyodrębnić dopiero w ramach opisu kwantowo-mechanicznego, jakże wyra­finowanego pod względem matematycznym.

Jakże odpychająca ta George Sand! Czy to aby na pewno kobieta? Skłonny jestem w to wątpić.

Jakże szczęśliwi są ci, których mury zostały już wzniesione.

Jakże to miłość może być egoizmem?

Osiem lat temu dotknęła Polskę straszliwa tragedia, najgorsza od II wojny światowej. Nie tylko dlatego, że w katastrofie zginęło po prostu 96 Polaków, ale dlatego, że państwo polskie, że nasza Polska – dopiero co tak niedawno odrodzona po latach zniewolenia, Polska, która wyrwała się zza żelaznej kurtyny – znowu straciła swoją elitę, a w każdym razie dużą jej część. Jakże tragiczny, straszny moment! Najstraszliwszy oczywiście dla rodzin, które straciły ojców, mamy, braci, synów, córki – ale straszliwy dla całej Polski, bo to byli ludzie, którzy tę odrodzoną Polskę budowali i co do których przecież wszyscy mieliśmy nadzieję, że będą ją budowali jeszcze przez długie, długie lata. Bo wielu z nich to byli ludzie, którzy na pewno mieli przed sobą jeszcze lata służby dla Rzeczypospolitej. Czegóż oni mogli jeszcze dokonać!

Święto robotnicze 1 maja obchodzić będziemy w tym roku inaczej niż dotąd. Obchodzić je będziemy wyzwoleni z przymusu obowiązkowych pochodów, sprawdzania list obecności i przemarszu tłumów przed oddzielonymi kordonami trybunami, przymusu sztucznego entuzjazmu sławiącego sukcesy i pokrywającego milczeniem wszystko, co nas trapi.

Ze wstępniaka napisanego w "Tygodniku Solidarność". Źródło: Roman Graczyk, "Od uwikłania do autentyczności", ISBN 978-83-7785-644-4, strona 234
strona cytatu