Dziad:
Byłeś młodszy,
a ja bywał blisko, bywał,
widziałem, patrzały oczy,
jak topniał śnieg i krew spłukiwał,
a potem Widziadło kroczy,
wielką czarną chustą wieje
i Śmierć sieje...Ojciec:
Strasno podobno cholera...
Dziad:
Tylo sta ludzi zabiera -
Padali, jak bąki rażone,
byle ka, pod płot, na gnoju.
Brutus zawsze stoi blisko, zawsze jest za plecami.
Drogi Lechu byłeś, jesteś i pozostaniesz legendą!
Pies, byłeś hipisem, nie? Lali nas tacy, jakich teraz ty wspierasz. Co ty na to?