Coraz częściej zdarzało mu się, że kończąc pisać jej zdanie, w nagłym rozbłysku pojmował cały jego wewnętrzny sens. Poruszało go to do głębi i dziwiło zarazem. Że te same słowa można czytać i rozumieć na wiele sposobów. Albo, że można pojmować sens zdania, ale nie doświadczać tego sensu. Że można wiedzieć co jest napisane, lecz tego nie rozumieć.
Odwróciłem się wtedy i ruszyłem w długą drogę do Chaosu.