- Byłbyż to - zaryzykował Reynevan - koniec rycerstwa? I rycerskości? Piechota, solidarna i zwarta, ramię przy ramieniu, nie dość, że dostoi konnym pancernym, to nawet zdoła ich pokonać? [...] Może to koniec...epoki? Może kończy się czas rycerstwa?
- Wojna bez rycerstwa i rycerskości - odrzekł po chwili Zawisza Czarny - musi wreszcie przerodzić się w zwykły mord. A w konsekwencji ludobójstwo.
