Bycie politykiem jest jak bycie trenerem futbolu /amerykańskiego - przyp. tłumacza./. Musisz być wystarczająca mądry aby rozumieć grę i jednocześnie wystarczająco głupi aby myśleć, że to jest ważne.
Bycie obywatelem Rosji staje się źródłem prestiżu.
Chociaż ja ci muszę powiedzieć, że najsympatyczniejszym politykiem na Zachodzie, którego ja zobaczyłem... Chyba naćpana jest.
Umiał pociągnąć za sobą ludzi, miał charyzmę, umiał się uczyć. Był prawdziwy. To demokracja oddolna wyniosła go do władzy. Pamiętamy jego słynne powiedzenie: Wersalu tutaj już nie będzie... Jednak trybun ludowy Andrzej Lepper stał się politykiem z salonów.
Tak łatwo dzieciakom wstąpić do gangu, siedzieć w dragach. Powinniśmy ułatwić [im] uczestnictwo w futbolu [amerykańskim] i studiach.
Bycie kuszonym jest znakiem, że dusza podoba się Panu Bogu.
Gazprom to specyficzny klub – ta sama osoba jest tam prezesem, dyrektorem i trenerem. Alfą i omegą. Z nim nie można dyskutować, bo uważa się za nieomylnego. Zresztą trenerem był tylko z nazwy. W tygodniu nie pojawiał się na treningach tylko przysyłał asystentów. Widzieliśmy go dopiero 10 minut przed meczem, wpisującego ustawienie drużyny. Miał nietypowe metody prowadzenia zespołu. Żeby nas zmobilizować wygłaszał monolog składający się z samych przekleństw.
We współczesnym świecie biznesu, bycie kreatywnym, oryginalnym myślicielem jest niepotrzebne dopóki nie możesz tego sprzedać.
Bo historię polskiego futbolu tworzą działacze, nie piłkarze.
Bycie nazwanym zdrajcą przez Dicka Cheneya, jest najwyższym honorem jaki można oddać Amerykaninowi.