- A zresztą. - Machnęła ręką. - Może masz rację.
Myron położył dłonie na biurku, wygiął grzbiet, spojrzał w lewo, w prawo, w górę i w dół.
- Co z tobą?- spytała.
- Przyznałaś mi rację. Czekam na koniec świata.
- A zresztą. - Machnęła ręką. - Może masz rację.
Myron położył dłonie na biurku, wygiął grzbiet, spojrzał w lewo, w prawo, w górę i w dół.
- Co z tobą?- spytała.
- Przyznałaś mi rację. Czekam na koniec świata.