A kiedy spotkały się ich usta, poczuł się jak odkrywca docierający wreszcie do odległych brzegów, które do tej pory tylko sobie wyobrazał albo znał ze słyszenia. Pocałował ją jeszcze raz i znowu, apotem przyłożył czoło do jej czoła. Wziął głęboki oddech, starając się zapanować nad emocjami. Wiedział już, że to nie jest jakaś przelotna miłostka, że nigdy nie przestanie jej kochać...
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.